Moja mama ma nerwice lekowa. Ja nie wiem jak mam sobie z tym poradzic nie daje rady jest mi przykro gdy patrze na nia z boku i nie moge jej pomoc :( a gdy ona widzi mnie placzaca to sie jeszcze bardziej denerwuje zupelnie nie wiem jak mam sobie z tym poradzic a chcialabym pomoc i mamie jak i sobie Jednak nie jestem w pełni zadowolony ze swojego życia, cały czas mi czegoś brakuje. Od dawna ciągnie mnie za granicę, i to nie z powodu zarobków. Właściwie to nie wiem czemu, może to chęć poznawania czegoś nowego. Praca nie sprawia mi satysfakcji, chciałbym robić coś ekscytującego, może nawet niebezpiecznego. Mój mąż mi też nie pomaga. Owszem zrobi zakupy, przygotuje kąpiel, ale nie nakarmi go, na rękach miał go kilka razy. Nie daje sobie rady z synkiem. Zarchiwizowany. Bo nie chciała mnie martwić. W listopadzie 2018 roku przyjechałam do Trójmiasta i z przerażeniem odkryłam, że moja mama nie daje rady – chorowała na nowotwór. A skoro tak jest, to musi być ktoś, kto jej pomoże. Czułam, że to jest moja rola, żeby się zająć tą trójką – i to mnie przeraziło. – W naszym podejściu do wychowania zarówno chłopców, jak i dziewczynek najważniejsza jest wolność, którą postrzegamy jako metacnotę. Nie jest to wolność bez odpowiedzialności, bez Nigdy nie planowałam czegoś z wyprzedzeniem np. rocznym. Nie wiem jak tym zarządzać. Dlatego tak sobie lawiruje w życiu, wykonuje zadania, które na ten czas są odpowiednie i jakby 'czekam' tylko nie wiem na co. Wiele moich starych znajomych z liceum i studiów nauczyły się planować swoje życie. Nie wiem z czego to wynika. Nie daje sobię rady. Zaloguj się, aby ze sama musze sobie z tym poradzić.. Nawet nie mam sie komu wygadać.. Nikt nawet nie pyta co u mnie, albo jak sie czuje, a jedzenia jak sama sobie nie Początkowo nieustanna, z czasem powinna stawać się coraz bardziej dyskretna, aż wreszcie ustąpić całkowicie. Często jednak rodzice nie chcą zrezygnować ze swoich praw do kontroli, traktując ją jako narzędzie nieograniczonej władzy. – Chwilami nie daję już rady – zwierza się Iwona, świeżo upieczona mężatka. A nie chce żeby o mnie myśleli źle , że sobie w życiu nie radzę.Wiem że te moje problemy być może dla kogoś są niczym , błahostką ale mnie to wszystko przerasta , nie radzę sobie z tym i kompletnie nie wiem co czynić by zwalczyć to co we mnie siedzi. Chyba każdy zadaje sobie pytania dotyczące życia, cierpień, śmierci czy przyszłości. Ważne są też dla nas codzienne sprawy, na przykład jak zarobić na utrzymanie albo jak mieć szczęśliwą rodzinę. Wiele osób znalazło w Biblii nie tylko odpowiedzi na pytania życiowe, ale też praktyczne rady przydatne na co dzień. y36rG. Dzień dobry, dziękuję za otwartość w podzieleniu się swoją historią i gotowość do proszenia o pomoc. Czytam, że jest Pani młodą osobą, która zaczęła życie w nowym mieście. Taka zmiana może być trudna i wymaga adaptacji. Aktualnie zauważa Pani u siebie dużo rzeczy, które są uciążliwe i chciałaby się ich Pani pozbyć - gniew, brak siły, kłotliwość, brak radości, negatywne myśli. Widzę, że potrafi Pani dokładnie nazwać to, co chciałaby Pani zmienić - to już pierwszy krok do zmiany Rozumiem, że chciałaby Pani zauważyć u siebie więcej energii, spokoju, mieć lepsze relacje z innymi, mieć lepszy nastrój. Ważne jest to, co pisze Pani na końcu - nie chce Pani stracić bliskich. Wnioskuję, że bliskie osoby są dla Pani ważne, stanowią cenną wartość. Być może te osoby mogłyby być w jakiś sposób pomocne? A może bywały momenty, kiedy czuje się Pani lepiej i lepiej Pani funkcjonuje - co wtedy jest innego? Co innego Pani myśli, robi, czuje? Może w odpowiedziach na te pytania znajdzie Pani wskazówki, od czego warto zacząć, czego robić więcej. Wyobrażam sobie, że jest Pani ciężko. Tym bardziej doceniam, że potrafiła Pani napisać tutaj, a także próbować różnych rzeczy, np. czytania, gotowania, rozmów. Być może pomocne będzie sięgnięcie po pomoc psychologiczną - ze specjalistycznym wsparciem być może będzie Pani łatwiej poukładać sobie myśli, emocje i wstępny plan działania. Pozdrawiam, Magda Mam 24 lata, mieszkam na wsi. Nie wiem, czy to depresja, czy co, ale normalnie nie chce mi się już żyć! Mój największy problem jednak to kobiety, bo nie umiem się z nikim związać, choć bardzo tego chcę i potrzebuję. Nie wiem, co robić. Często mam myśli samobójcze, bo normalnie nie daję rady już!!! Romek MĘŻCZYZNA, 25 LAT ponad rok temu Pierwsze objawy autyzmu Autyzm to dziecięce zaburzenie rozwojowe. Częściej występuje u chłopców niż u dziewczynek. Sprawdź, co jeszcze warto wiedzieć na temat autyzmu. Obejrzyj film i dowiedz się, jakie są jego pierwsze objawy. Witam Pana! Myśli samobójcze są bardzo niebezpiecznym objawem i stanowią bezwzględne wskazanie do konsultacji z psychiatrą lub psychoterapeutą. Proszę, aby opisał Pan szerzej cały problem, ponieważ na podstawie tak niewielu informacji, mogę jedynie poradzić, aby umówił się Pan na wizytę ze specjalistą, np. w Poradni Zdrowia Psychicznego. Pozdrawiam. 0 Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych znajdziesz do nich odnośniki: Potrzebuję się z kimś związać. Błagam, pomóżcie mi! – odpowiada Lek. Marta Mauer-Włodarczak Czy możliwe jest, że mam depresję? – odpowiada Lek. Marta Mauer-Włodarczak Myśli samobójcze po odejściu żony – odpowiada Lek. Marta Mauer-Włodarczak Myśli samobójcze. Co z nimi zrobić? Czy jest w ogóle sens coś robić? – odpowiada Lek. Marta Mauer-Włodarczak Nie chcę już chodzić do psychiatry. Jak sobie poradzić samemu? – odpowiada Lek. Marta Mauer-Włodarczak Czy myśli samobójcze to objaw depresji? – odpowiada Lek. Marta Mauer-Włodarczak Nie widzę sensu życia – odpowiada Paulina Witek Jak sobie poradzić z myślami samobójczymi? – odpowiada Lek. Marta Mauer-Włodarczak Skąd ten pesymizm i zmiany nastroju? – odpowiada Lek. Marta Mauer-Włodarczak Co mam robić? Nie chcę już żyć... – odpowiada Mgr Joanna Żur-Teper artykuły